Czy warto przygotować dziecku kalendarz adwentowy?

Kalendarz adwentowy dla dziecka? Zdecydowanie tak. Jest kilka powodów, dla których warto wprowadzić ten element do repertuaru rytuałów przedświątecznych. Prosta, ale zaczarowana formuła wprawia po prostu całą rodzinę w przedświąteczny nastrój – nie stosy ozdób świątecznych w supermarketach czy pisemka reklamowe podrzucane pod drzwi.

Ten ponad stuletni wynalazek obrósł już w mnogość form, kompozycji i odmian – wszystkie łączy jedno: oczekiwanie na najważniejsze w roku święta rodzinne. Każdego dnia otwieramy jedno okienko, które przybliża nas o krok do 24 grudnia, bo tego właśnie dnia odsłaniamy ostatni fragment układanki.

Gwarantuję, że w przypadku małych dzieci zabawa ta sprawdzi się rewelacyjnie. Nie dość, że otwieranie okienek jest dla nich frajdą, to i z punktu widzenia nas (rodziców) ma ona wiele walorów. Jakich? A proszę bardzo:

Uczy dzieci cierpliwości

kalendarz adwentowy minionki

Wszak istotą tej adwentowej zabawy jest otwieranie jednego malutkiego okienka dziennie. Ni mniej, ni więcej. Tylko jedno i już. Naturalnie niektóre szkraby mogą i pewnie będą usiłowały nadwyrężyć tę kluczową zasadę. Nasza w tym głowa, aby zabawa przebiegała zgodnie z planem.

Przyznaję, że nasze dzieci spokojnie przystały na powyższe reguły gry. Mama wytłumaczyła w czym rzecz. Było o magii świąt, o oczekiwaniu na Mikołaja etc. Nie było płaczu, wrzasku, a nawet błagalnego „plosięęęę jeście jedno”. Klarowna zasada: jedno okienko dziennie i krasnale o dziwo wykazały aprobatę. Oczywiście były próby naginania i w zasadzie niemal każdego dnia nas testują, ale trzymamy pion niczym fanatyczni wyznawcy kultu mistycznej cyfry „1”.


Pobudza ekscytację przedświąteczną

kalendarz adwentowy dziecko

Małe dzieci postrzegają święta w zupełnie innym wymiarze niż my. Święty Mikołaj, przyozdobione drzewko, morze prezentów pod nim. Święta to dla nich kalejdoskop złożony z kilku obrazków, które dopiero po latach połączą w jedno wspomnienie. Warto więc budować nastrój przed świętami i sprawić, by dziecko czekało na nie podekscytowane.


Zapoznaje dzieci z cyferkami

kalendarz adwentowy cyfry liczby

W przypadku mniejszych (kilkuletnich) dzieci może to być nawet jedna z pierwszych przygód z prostą matematyką. Nasza czteroletnia „Zaci(e)szka” rozpoznaje już kilka cyferek, co napawa nas oczywiście dumą i zadowoleniem.

 

 


Stanowi argument w negocjacjach

kalendarz adwentowy płaczące dziecko

Każdy rodzic wie, czym jest posiadanie asa w rękawie „w starciu” z dziecięcymi kaprysami. Oczywiście są asy lepszego i gorszego gatunku. Kalendarz należy niestety do  tego drugiego. Nie lubimy, ze wszech miar stronimy, staramy się unikać przekupstwa… Jednak mamy świadomość, że potrafi ono czasem zdziałać cuda. I tak na przykład:

jedno okienko działa niczym turbodoładowanie dla rączki trzymającej kanapkę, względnie łyżkę do zupy

okienko „pomaga” nałożyć ubranko,

okienko „przekonuje” o sensowności mycia zębów,

okienko „pomaga” posprzątać porozrzucane po całym pokoju klocki,

okienko „toruje drogę” do łazienki

etc.

A L E:

okienko sprawia także dziecku nieopisaną radość (a wiemy coś o tym – takie małe radości są najwspanialsze)

okienko jest też jednym z powodów do ucałowania mamusi lub tatusia.

Ot i same korzyści, bo przecież jedna mała czekoladka nie popsuje ząbków 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Skomentuj

Dodaj komentarz