Harmonio wewnętrzna wróć! Życie po stracie…

harmonia po stracie bliskich

Nie zobaczysz jej oczu. Nie dotkniesz jego dłoni. Nie usłyszysz śmiechu, barwy głosu, bicia serca. Już nigdy. Twarz rozmyje się niczym we mgle, rozpadnie w milion maleńkich, fragmentarycznych wspomnień. Wspomnień tych, którzy odeszli…

Ten wpis nie należy do łatwych. W zasadzie jest dyktowany chwilą, a noszę go w sercu od kilku ładnych miesięcy. Jednak fala goryczy wypiętrzała i przelała krawędź. Bo ileż można znieść…? Ile pożegnań przyjdzie nam udźwignąć? Tego nie wie nikt.

Nieuniknione

Odwieczne prawo natury, scenariusz wpisany w życie każdego z nas, żadna nowość, nic odkrywczego, a jednak… za każdym kolejnym razem trafia, chwyta za serce i nie puszcza, w końcu powala. Spotęgowany do granic możliwości smutek trzyma kurczowo za gardło, paraliżuje krtań, szarpie serce, raz po raz rozrywa duszę. Gorycz, żal, kompletny bezwład i apatia. I na nic się zdadzą słowa: każdy z nas tego kiedyś doświadczy, każdy kogoś stracił lub straci. Dziś, jutro, pojutrze? Żadne pocieszenie. Bo Ty w tym konkretnym momencie czujesz się samotny, zostajesz sam na sam ze swoim bólem. Cała reszta to abstrakcja, nic nie znaczący fakt, pusty frazes. Bo Twój świat właśnie rozpadł się na małe, pojedyncze kawałki. W tym jednym momencie stajesz się bezbronnym i bezradnym dzieckiem. Kiedy się ockniesz, już nigdy nie będziesz taki sam. Jeden moment… Jedno cięcie… i dojrzewasz, otrząsasz się z oparów dziecięcej beztroski, wchodzisz w inny wymiar.

harmonia po stracie bliskich

 

Ku zatraceniu

Najpierw zalewa Cię fala gorąca, emocje biorą górę, wstrząsają całym ciałem i duszą. Kompletny chaos wewnętrzny, niedowierzanie, że może jednak to nie to, że to nieprawda. Płoniesz. Wreszcie świadomość ścina Cię z nóg. Powoli uzmysławiasz sobie, że już nic nie będzie takie samo. Twój świat rozpada się kawałek po kawałku, ulega deformacji, maleje. Ty sam tkwisz w nowej rzeczywistości niczym w mętnej, bezładnej przestrzeni. Jednak wiedz, że to minie… Z czasem.

Harmonio wróć!

Jedno jest pewne: tę gorzką pigułkę będziesz musiał przełknąć. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Nikt Ci w tym nie przyniesie ukojenia. Nikt nie wyręczy. To Twoja osobista lekcja dojrzałości, determinacji, siły i pokory wobec losu. Tu nie ma miejsca na złudzenia: nigdzie nie znajdziesz gotowej recepty na odzyskanie równowagi. Sam musisz ją w sobie wypracować i uformować wedle własnych przekonań, wartości i preferencji. Zrobisz to, bo tak jest poskładany ten cholerny świat, bo nosisz w sobie nieodgadnione pokłady wewnętrznej mocy. Tym zrządzeniem losu dostałeś właśnie szansę, by ją odkopać i wyrwać z odmętów swojej duszy. Znajdziesz, wydobędziesz, wprawisz w ruch. Świat prędzej czy później wróci na właściwe tory. Czy będzie gorszy…? Na pewno inny, bo i Ty będziesz już innym człowiekiem. Miną dni, tygodnie, miesiące, czasem lata i odbudujesz w sobie pokłady energii, motywacji i chęci do życia. Zyskasz siłę, która pomoże wygenerować nowe motywy do dalszej drogi. Wyjdziesz z tego obronną ręką. Na pewno.

 —

Czy aby mam rację?

Czy harmonia ponownie zapuka w nasze wrota?

 

Dla Alinki, Marka, Janusza: „Zaciszna”

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Skomentuj

19 Replies to “Harmonio wewnętrzna wróć! Życie po stracie…”

  1. Pięknie napisane. Nie wiedziałam, że Twoim udziałem w czasie, odkąd się znamy było tak trudne doświadczenie. Współczuję i potrafię sobie wyobrazić, co czujesz, choć sama jeszcze nie doznałam takiej straty. Mam nadzieję, że Wasza harmonia pomału wraca……pozdrawiam serdecznie i ściskam….

  2. Pięknie napisane. Mam nadzieję, że harmonia wewnętrzna w pewnym momencie wraca, ale zastanawiam się czy po stracie najbliższej osoby można jeszcze kiedyś powiedzieć, że jest się w pełni szczęśliwym?

  3. Przerabiałam to kilka razy, bo straciłam już kilka razy najbliższą osobę. Może i spokój wraca, ale świat nigdy już nie jest taki sam, a czasem z pozoru jest normalnie, do chwili gdy człowiek kolejny raz uświadamia sobie brak ukochanej osoby. Wtedy nawet po latach boli podobnie. Tylko ten ból dojrzewa i jest nieco inny.

  4. Ostatni rok był pełen pożegnań. Twój tekst bardzo oddaje towarzyszące im emocje. Co więcej, wydaje mi się że o tych emocjach mało się mówi i pisze. Żyjemy w świecie niewzruszonych superbohaterów – na pokaz.

  5. Piękny tekst. prawdziwy. Wszystko w życiu ma swój czas.. pamiętaj o tym

  6. Bardzo współczuję i życzę dużo siły i optymizmu…

    1. Dziękuję ślicznie

  7. Mam nadzieje że poukłada się wszystko! Optymizm przede wszystkim! pozdrawiam gorąco

    1. Czas ponoć leczy rany i chyba tak rzeczywiście jest. Ja wiem, że najgorszym wariantem jest pozwolić sobie na zatracenie w smutku i goryczy. Za wszelką cenę trzeba próbować odwracać myśli w inną stronę. Nie wypierać, ale i nie pogrążać się. Pozdrawiam

  8. Piękny styl pisania. Przelewanie tekstu naprawdę bardzo pomaga. Jest świetną autoterapią. Czasem nawet samo sformułowanie myśli pomaga poczuć ulgę. Harmonia wróci, ona lubi powroty. Pozdrawiam!

    1. Pięknie dziękuję za Twoje słowa 🙂

  9. Piękne słowa. Noszę w sobie taki ból po stracie taty.

    1. Mną wstrząsnęły trzy pożegnania w przeciągu kilku miesięcy… W tak krótkim czasie przestała istnieć jedna cała bardzo bliska mi rodzina. Niestety. Życie bywa nieprzewidywalne i bałamutne. Czasem ciężko zrozumieć i ogarnąć rzeczywistość, ale to mija. Ten bezlitosny czas jest naszym największym wrogiem, ale i przyjacielem – ot, taki absurd

  10. Tekst bardzo emocjonalny. Trudno go skomentować. JEdynie mogę życzyć powrotu harmonii

    1. Powoli tę harmonię odbudowujemy. W każdym razie usilnie się staramy. Są jednak momenty kryzysowe. Mam nadzieję, że miną

  11. Poetycko napisane. Całe szczęście jeszcze takiego bólu po stracie nie doświadczyłam.

    1. Dziękuję za to „poetycko”. Pozdrawiam

  12. Bardzo pięknie napisane. Mam nadzieję, że uda Wam się poukładać życie i współczuję straty.

    1. paradoksalnie praca nad tekstem bardzo pomogła, bo najważniejsze to nie tłumić w sobie żalu

Pozostaw odpowiedź Natasha Anuluj pisanie odpowiedzi