Dziecko – Twój papierek lakmusowy cz. II

Przestępuje próg domu. Rygluje drzwi. Oddycha z ulgą. Stopniowo schodzi całodzienne napięcie. Czuje się niczym nabuzowany balon, z którego raz po raz uwalnia się niepotrzebne ciśnienie. Kurtyna opada i z impetem uderza o podłogę. Przeciera obolałą, napiętą z wysiłku twarz. Poluzowuje obrożę wszędobylskiej presji… Wszystkie hamulce może w końcu zwolnić. Być sobą… Pokazać twarz… Prawdziwą […]