Dzikusy, „pigmeje”, ludojady…

DZIKUSY, PIGMEJE, LUDOJADY

Wkurzam się. Zdarzyć się to może każdego dnia. Zdarza się każdego tygodnia. Każdego miesiąca. Kwartału. Roku. Niezawodny pewniak. Wściekam się bezceremonialnie. Na samą myśl lawina gorąca uderza do głowy, ciśnienie torpeduje mózg z siłą odrzutowca. Nie idzie mi tego przełknąć. Nie idzie. No nie! Żyjemy w dżungli. Bądź jak kto woli… na prowincji. W zapadłym […]