Zaciszaki. Komedia rodzinna Odc. 1

zaciszaki komedia rodzinna

Zaciszaki: Mama Zaciszna choruje

– Mamooooo! Drzwi otwierają się z hukiem. Do pokoju wpada zasapana Zacieszka

– Mamooooo!

Mama Zaciszna leniwie otwiera oczy. – Co się stało Zacieszko?

– Mamooooo! Zacieszek zrobił kupę w majtki! – wykrzykuje Zacieszka i wybiega z pokoju.

Mama Zaciszna ponownie przymyka oczy. Choroba zwaliła ją z nóg. Ale przecież jest tata. Tata z pewnością przebierze Zacieszka.

– Mama! – po chwili wchodzi do pokoju Zacieszek, trzymając się kurczowo za pupkę.

– Mama! E-e!

Mama Zaciszna ponownie otwiera oczy. – Zacieszku, idź do tatusia. Tatuś zmieni ci spodenki.

Zacieszek wychodzi. Robi papa

Po chwili wrota otwierają się z impetem. W progu ukazuje się czerwona twarz Taty Zacisznego

– Ty wiesz, co on zrobił?!! Kupę w majtki!!! Przed chwilą go przebierałem! Gdzie są nowe spodenki?!

Mama Zaciszna cierpliwie tłumaczy, że na drugiej półce, że w szafce w pokoiku dzieci, że po lewej stronie leżą spodenki domowe. Że w żadnym wypadku te po prawej, bo to są spodenki wyjściowe.

– Dobrze. Przyjmuje do wiadomości Tata Zaciszny. – Leż w spokoju, ja się nimi zajmę.

Drzwi zamykają się. Mama Zaciszna znowu może spokojnie pokonywać chorobę.

– Mamooooo! – wpada Zacieszka. – Tata każe nam jeść zupę z kluskami! Pojawia się tata, chwyta Zacieszkę za rękę i pośpiesznie wychodzą.

Za jakiś czas ktoś kurczowo łapie się klamki i szarpie. Zaglądają rozbawione Zacieszki – Mamusiu zaśpiewamy ci kołysankę. No i śpiewają. To znaczy jedno śpiewa, drugie mruczy coś pod nosem. Wychodzą. Rozlega się solidne trzaśnięcie drzwiami. Mama ponownie pogrąża się we śnie… Nagle z drzemki wybudza ją jakieś puchate coś na nosie. – Mamusiu, masz Przytulankę. To Zacieszka położyła mamie na nosie miśka.

– Mama, mniam mniam. Zacieszek przynosi plastikowy talerzyk z wyimaginowaną potrawą i każe jeść. Wszak w chorobie trzeba się odżywiać. Mama dziamie arcydzieło kulinarne synka. Pojawia się tata i wyprowadza całe towarzystwo.

Trrrach!!! Drzwi otwierają się z impetem. Wpada zadyszany tata. – Ty wiesz co oni tam zrobili?! – Wypada.

Po dłuższej chwili. Trrrach!!! Drzwi ponownie stają otworem. W progu widać tatę czerwonego jak burak. Nie mówi nic. Przełyka ślinę. – Zdrowiej szybko – cedzi przez zęby i wychodzi.

Skomentuj

4 Replies to “Zaciszaki. Komedia rodzinna Odc. 1”

  1. haha, jak to dobrze, że się Zaciszny zaangażował 🙂 Ale choroba to nic przyjemnego. Zwłaszcza, kiedy tak naprawdę nie możesz sobie pochorować, bo dzieciaki domagają się uwagi. Matki są niezłomne ( 😉 )…i nikt mi nie powie, że jest inaczej 🙂

  2. Moment choroby, która zwala nas z nóg obnaża często takie aspekty życia codziennego, o których jako zdrowe jednostki nie mamy nawet pojęcia…ale fajnie czasem ma takie sytuacje spojrzeć przez palce i się uśmiechnąć bo nudne byłoby to życie gdyby nie takie zwroty akcji. Zdrowiej szybko-póki jeszcze dom cały 😉 Buziaki

  3. Świetne! Jakbym czytala scenke ze swojego zycia, usmialam sie do lez

    1. Czasem warto spojrzeć na wszystko z dystansu, wtedy wszystko zyskuje nieco przyjemniejsze rysy 🙂 Życie to w końcu mieszanina groteski, komedii i dramatu. Tak czy owak warto się czasem pośmiać z siebie samych

Dodaj komentarz